Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nosowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nosowska. Pokaż wszystkie posty
niedziela, listopada 17, 2013
środa, listopada 09, 2011
ćwierćnuta, ósemka, pauza
Tak, to prawda - w związku z dużą ilością pracy pauzujemy. Nie ma jednak co drzeć drogich hipsterskich szat, albowiem powrócimy mocniejsi.
W pośpiechu:
Polecamy Wam iść na koncert Nosowskiej, bo mimo tego, że grany w całości i naraz materiał z "8" (myk znany z koncertów Hey, podobnie jak playbackowe intro) nie zawsze *nadanża*, to Katarzyna udowadnia, że "nie ma tu z kim przegrać". Nowe aranże starych numerów piją do (a może pod) surowości (-ć) (no-ment o-ment) "Sushi", która to (surowość) bardzo współgra z "ósemką" (dobrą, lecz chyba gorszą od "Uniseksu"). Fani nadal różnie wychowani, niektórzy z (mądrzejszym od siebie) smartfonem w łapie tańczą i cieszą się, gdy nie wypada. Let's dance to Joy Division? No może jednak nie. "Nowa" wersja "Jeśli wiesz co chcę powiedzieć" pełni funkcję tutejszego "macie, kurwa, tę Peggy Brown". Zespół fajny.
(((( """ ))))
No i co tam jeszcze... a! Podoba mi się całe nowe Atlas Sound (och, Pitchforku, znów się trochę zgadzamy!), szczególnie numery 3,6,12 (może posłać jakiegoś mikrego Lotka?), ale to głównie ze względu na ich bezwstydną, bardziej Deerhunterową niż solową chwytliwość.
Dalej - leżą w kolejce do przesłuchania: solowa M. Irglová i Alela Diane przed niedzielnym występem z Fleet Foxes. Dużymi krokami zbliża się też Wolf, który zakłóci ceremonię otwarcia American Film Festiwalu. Skąpe relacje przewidziane.
Wciąż w cenie i łasce Waits, na którego zrobiła się jakaś dziwna moda. Ludzie, litości, łapy precz! Anti chełpi się, że to najlepiej sprzedający się Tom w historii. No to proszę ogłaszać trasę, pachnące nowością stadiony czekają!
Biegi wciąż chętnie rozpoczynam pierwszą piosenką z płyty Holy Ghost! Jakim cudem przegapiliśmy ich na Primaverze?
I cóż, to chyba tyle, pozdrawiamy Was serdecznie i mamy nadzieję, że przymykając się (z przerwami) na czas jakiś tylko zyskamy w Waszych oczach. Do następnego!
poniedziałek, sierpnia 22, 2011
Nomada
Dla spóźnialskich i łaknących repeatowania, wywiad + singiel z Trójki:
(aby pobrać pliki wystarczy kliknąć w strzałkę po prawej stronie)
Nosowska - wywiad Piotra Stelmacha (22/08/2011) by lazysunbathers
Nosowska - Nomada by lazysunbathers
środa, grudnia 12, 2007
PODSUMOWANIE 2007 - miejsca 20-11

21. (ex aequo) 17 Caribou – Andorra (yoko: 19, slejw: 26)
W She's The One wokalnie udziela się Jeremy Greenspan. No no... Ale to nie (tylko) dlatego Andorra znalazła się w naszym podsumowaniu. To album, który pod postacią świetnych utworów podaje sterylność i przytulność w idealnych proporcjach. Kolejny kandydat do pójścia w górę podczas re-rankingu w 'Musztardzie po obiedzie'.

19. 20 Super Furry Animals Hey Venus! (yoko: 15, slejw: 27)
Yoko pisała już o fajności SFA, zresztą siedząc w muzycznym świecie ciężko nie zauważyć miodności, która otacza wszystkie ich płyty. Hey Venus! bardzo rzadko zbliża się choćby w okolice mojego ulubionego Rings Around The World, ale wciąż są to dobre, bardzo dobre i świetne PIOSENKI. PIOSENKI s ą ważne.

18. 23 Nosowska – UniSexBlues (yoko: 21, slejw: 18)
Pierwsza polska płyta w zestawieniu, zdecydowanie najlepszy album w solowej dyskografii Katarzyny Nosowskiej. Świetnie zaaranżowany, kapitalnie przetwarzany na koncertach, naszpikowany rewelacyjnymi tekstami (ale to już norma, tak w Polsce pisze jeszcze tylko Lech Janerka). Brawo.

17. 27 Wilco – Sky Blue Sky (yoko: 23, slejw: 12)
Kolejna piękna okładka i najprostszy chyba album w zestawieniu. Jak to brzmi na żywo mogliście już u nas przeczytać. Wersja studyjna to mniej energii, ale niezwykły kunszt i elegancja grania + proste utwory, z którymi strasznie łatwo się zaprzyjaźnić. "Sing me a song"... o to chodzi.
16. 28 Muchy – Terroromans (yoko: 17, slejw: 17)
Świetna polska płyta - to pojęcie powoli przestaje być abstraktem, świętym nigdym, przesadą. O debiucie Much pisaliśmy już i tu i tu, cóż więc dodać? W piątek będę miał okazję przekonać się jak materiał z Terroromansu brzmi na żywo (zespół widziałem na koncercie raz, było nieźle). Dam znać.

15. 32 Bloc Party - A Weekend In The City (yoko: 14, slejw: 16)
A Weekend In The City to spora zmiana. Silent Alarm był zbiorem potencjalnych singli, piosenek jawnie niewyżytych i rozsierdzonych, jednym z najbardziej energetycznych wydarzeń na rockowej scenie w ostatnich latach. Album nr 2 jest inny. Obiektywnie nie tak dobry, ale posiadający m.in. popowo idealny I Still Remember, barokową James-Bond-song (to cytat z Kele Okereke), czyli otwierający całość Song For Clay (Disappear Here) czy chociażby Kreuzberg zamykający esencję Berlina w 5 minutach z kawałkiem.

14. 33 LCD Soundsystem - Sound Of Silver (yoko: 16, slejw: 13)
A to kolejna świetna płyta LCD Soundsystem. Panie Murphy, szacun - All My Friends czy Us vs Them wymiatają po całości i KAŻĄ tańczyć, a Someone Great (trochę autobiografizmu, co?) porusza jak najbardziej wzruszające ballady-na-akustyku w historii. Już widzę, że to trochę wstyd, że Sound Of Silver poza pierwszą dziesiątką. Ale, panie Murphy, proszę się nie martwić. Time is on your side.

13. 37 The National – Boxer (yoko: 10, slejw: 15)
Niezwykle piękna płyta, która czasem ugina się pod ciężarem kompozycyjnej niemocy, ale (miejscami) wciąż pozostaje jedną z najśliczniejszych rzeczy jakie ostatnio słyszałem. Gęsta, ciemna, ale ani ostra ani mroczna. Oprócz tego Sufjan Stevens w utworze Ada, świetne teksty (polecam sprawdzić, np. Slow Show czy Apartment Story) i kolejna okładka do szuflady z napisem "te najlepsze".

12. 40 Modest Mouse - We Were Dead Before The Ship Even Sank (yoko: 13. slejw: 9)
John Martin Maher (bo tak naprawdę nazywa się Marr) wiedział co robi zasilając szeregi Modest Mouse. To obecnie jeden z najsilniejszych dźwiękowych kolektywów. Ciężko jest nagrywać płyty po stworzeniu takich dzieł jak Moon And Antarctica czy Good News For People Who Love Bad News, ale MM nie wydają się być speszeni. Stąd mnóstwo świetnych numerów (z singlowym Dashboard) na czele + urzekające, sorbetowe piosenki jak Little Motel czy Fire It Up.

11. (ex aequo) 43 Maximo Park - Our Earthly Pleasures (yoko: 11, slejw: 8)
Ich koncert był jednym z jaśniejszych punktów warszawskiego Summer of Music, ich debiut jest kapitalny, a pojęcia "problem drugiej płyty" w słowniku zespołu nie znajdziemy. Trzeba powiedzieć to jasno i głośno: Paul Smith to jeden z najznakomitszych młodych tekściarzy, a soczystymi kompozycjami zespół sypie jak z rękawa. Dodatkowe plusy za rozkładający na łopatki Nosebleed, wdzięk i "Thanks for listening to this music - it's yours" w książeczce. To my dziękujemy.
Tak kończy się druga część naszego podsumowania. W trzeciej pierwsza dziesiątka i kometarze moje i yoko przy każdym tytule. Zapraszamy.
czwartek, października 25, 2007
With sky blue sky this rotten time wouldn't seem so bad to me now
Witamy. Po pierwsze, chciałbym wyrazić wielką radość z powodu przegranej partii braci K. w wyborach. Już, dzięki. Możemy iść dalej.
Jesień wciąż jest jak wiadomo co, stąd tytuł notki (z nowego Wilca).
Tekst o Wilcu (nowym też) bardzo niedługo, bo już 9.11 koncert w Madrycie (bilety, razem z tymi na Interpol i New Pornographers leżą sobie w Yokowej szufladzie).
A teraz załatwimy kilka spraw bieżących i będę mógł zapowiedzieć coś fajnego ;-)
1) Recenzje In Rainbows.

Boli żenujące buranie się na system dystrybucji (albo że to brak szacunku - uwaga zupełnie niepoważna w erze 'home taping is killing music industry and it's fun', albo że sposób odwrócenia uwagi od "słabego materiału" - no, kochani, niektórzy najwidoczniej atmosferą spiskowości IV RP zdążyli nasiąknąć). Ale to jeszcze nic - właśnie stęki na ten podobno słaby poziom są dla mnie niezrozumiałe. Kwestie interpretacyjne nachodzą na ocenę wartości, fuj fuj. Kiedy Messi (Go Argentina!) strzela gola dla Barcelony, albo Ana Ivanovic (szacun i podziw) kończy mocarnym forehandem z niezwykle trudnej pozycji, nie patrzymy na to, że podwinęła się skarpetka. Panie i Panowie, ja wiem, że nieźle jest pojeździć sobie po geniuszach, rozumiem też, że nie dla każdego może to być szczyt marzeń. Ale recenzent patrzy na surowy kawał muzyki - tu, rewelacyjny, na najwyższym poziomie. Każdy przyrządzi sobie z tego kawałka co tylko będzie chciał. Amen.
PS. Na Metacritic okolice 90. Krzepiące.
2) Nowe teledyski.
Wspomniałem o The New Pornographers - ogromnie się cieszę, że zobaczymy ich na żywo. Z tego co wiem, jest dobrze - i ustawodawczo (setlisty) i wykonawczo (forma). Władza sądownicza to my.
Tymczasem chodź pomaluj mój świat na:
No i Zespół-O-Którego-Nowej-Płycie-Nie-Mogę-Mówić, w jednej z najpiękniejszych piosenek jakie mają w swoim repertuarze.
3) Trójkowe audycje.
Naprawdę polecam:
Offensywa - wiadomo.
Myśliwiecka 3/5/7 - nowy Stelka.
i świetne
Zjednoczone Królestwo Metza.
Całą pierwszą audycję (Peel!) i większość drugiej udostępniam (w formacie mp3) na życzenie ;-)
A jesli już o ZK mówimy to polecam zespół, który poznałem w audycji w zeszły piątek:
4) Kotki Dwa.
Niepolsko-polski z polską nazwą. Jest w ich muzyce coś urzekającego - jeśli "Parachutes" Coldplay to dwór i pałac to Kotki to bardzo fajne przedmieścia.
Kotki Dwa.
Na stronie m.in. kilka darmowych mp3. Ze 4 chyba te mp3.
5) Nosowska.
Fantastyczny koncert w WFF we Wrocławiu. Wielkie, monstrualne czapki z ogromnych głów przed Artystką i Zespołem. Ekstraklasa.
6) Zapowiedź.
No i wiadomość chyba najważniejsza. Nie wiem czy recenzje na bok czy nie, ale... teksty o zespołach na horyzoncie. Przekrojówki, ale raczej zwięzłe i z dużą ilością cytatów i YouTube'owych linków. Pierwsi w kolejce niezwykli, wspaniali i porywający
TELEVISION.
Do napisania! :-)
Jesień wciąż jest jak wiadomo co, stąd tytuł notki (z nowego Wilca).
Tekst o Wilcu (nowym też) bardzo niedługo, bo już 9.11 koncert w Madrycie (bilety, razem z tymi na Interpol i New Pornographers leżą sobie w Yokowej szufladzie).
A teraz załatwimy kilka spraw bieżących i będę mógł zapowiedzieć coś fajnego ;-)
1) Recenzje In Rainbows.

Boli żenujące buranie się na system dystrybucji (albo że to brak szacunku - uwaga zupełnie niepoważna w erze 'home taping is killing music industry and it's fun', albo że sposób odwrócenia uwagi od "słabego materiału" - no, kochani, niektórzy najwidoczniej atmosferą spiskowości IV RP zdążyli nasiąknąć). Ale to jeszcze nic - właśnie stęki na ten podobno słaby poziom są dla mnie niezrozumiałe. Kwestie interpretacyjne nachodzą na ocenę wartości, fuj fuj. Kiedy Messi (Go Argentina!) strzela gola dla Barcelony, albo Ana Ivanovic (szacun i podziw) kończy mocarnym forehandem z niezwykle trudnej pozycji, nie patrzymy na to, że podwinęła się skarpetka. Panie i Panowie, ja wiem, że nieźle jest pojeździć sobie po geniuszach, rozumiem też, że nie dla każdego może to być szczyt marzeń. Ale recenzent patrzy na surowy kawał muzyki - tu, rewelacyjny, na najwyższym poziomie. Każdy przyrządzi sobie z tego kawałka co tylko będzie chciał. Amen.
PS. Na Metacritic okolice 90. Krzepiące.
2) Nowe teledyski.
Wspomniałem o The New Pornographers - ogromnie się cieszę, że zobaczymy ich na żywo. Z tego co wiem, jest dobrze - i ustawodawczo (setlisty) i wykonawczo (forma). Władza sądownicza to my.
Tymczasem chodź pomaluj mój świat na:
No i Zespół-O-Którego-Nowej-Płycie-Nie-Mogę-Mówić, w jednej z najpiękniejszych piosenek jakie mają w swoim repertuarze.
3) Trójkowe audycje.
Naprawdę polecam:
Offensywa - wiadomo.
Myśliwiecka 3/5/7 - nowy Stelka.
i świetne
Zjednoczone Królestwo Metza.
Całą pierwszą audycję (Peel!) i większość drugiej udostępniam (w formacie mp3) na życzenie ;-)
A jesli już o ZK mówimy to polecam zespół, który poznałem w audycji w zeszły piątek:
4) Kotki Dwa.
Niepolsko-polski z polską nazwą. Jest w ich muzyce coś urzekającego - jeśli "Parachutes" Coldplay to dwór i pałac to Kotki to bardzo fajne przedmieścia.
Kotki Dwa.
Na stronie m.in. kilka darmowych mp3. Ze 4 chyba te mp3.
5) Nosowska.
Fantastyczny koncert w WFF we Wrocławiu. Wielkie, monstrualne czapki z ogromnych głów przed Artystką i Zespołem. Ekstraklasa.
6) Zapowiedź.
No i wiadomość chyba najważniejsza. Nie wiem czy recenzje na bok czy nie, ale... teksty o zespołach na horyzoncie. Przekrojówki, ale raczej zwięzłe i z dużą ilością cytatów i YouTube'owych linków. Pierwsi w kolejce niezwykli, wspaniali i porywający
TELEVISION.
Do napisania! :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


