więcej

    poniedziałek, październik 17, 2011

    Bad As Me - pierwsze notatki dłoni zmęczonej

    3 komentarze:

    Anonimowy pisze...

    new year's eve kojarzy mi się z amazing grace. poza tym wychodzi na to że najbardziej lubię fillery:D album zaczyna się faktycznie dziwnie i jak chicago zaczęło wybrzmiewać poczułam strach...niepotrzebnie jak się okazało choć do takiego mule (żeby daleko znowu nie szukać) to dość brakuje. ale i tak słuchanie nowego waitsa - rzecz bezcenna. niezastąpiony typek.

    Anonimowy pisze...

    jezu, przecież to ta noworoczna pieśń! :D

    slejw pisze...

    u mnie Bad zrównało się już z Mule, a Chicago wyrosło na jednego z faworytów :) planuję napisać coś w wolnej chwili, a na razie [repeat]!