Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Beatles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Beatles. Pokaż wszystkie posty

niedziela, listopada 21, 2010

Wideo dnia #152



Dzisiejszy bezobrazowy klip dnia na: pogodę pod psem, wypełnienie ciszy wyborczej, jako dodatek do przewodnika po Guinchu i zapowiedź lizbońskiej playlisty miejskiej, w której również będzie tropikalnie.

Odsłuchy Strawberry Fields Forever jako jeden z kamieni węgielnych całego ruchu, eksperymentalne odjazdy i gry słowne "odkrytego" przez Davida Byrne'a Toma Zé, harmonie i kompozycyjna lekkość Os Mutantes, przebojowość Jorge Bena, seksowne i zwiewne wykony Gal Costy - wszystko to wspaniałe Beatlesowskie ślady tropikalizmu, ale jednym z najbardziej ruszających momentów jest chyba odśpiewany przez Caetano Veloso fragment Revolverowskiego For No One. Jako intro do Superbacany, na koncercie zagranym z Gilberto Gilem i utrwalonym na płycie Barra 69 z koszmarną jakością dźwięku. "Ostatnim" tropikalnym koncercie, który tych dwóch artystów grało za pozwoleniem wojskowych władz, by zarobić na "dobrowolne" opuszczenie kraju.

The day breaks / your mind aches

Caetano Veloso & Gilberto Gil - Superbacana (live, Barra 69) by lazysunbathers

PS You can't change the world But you can change the facts. Itd. Głosujcie!

czwartek, sierpnia 05, 2010

Wideo dnia #127 / 128



Czarno-biały post nr 300 na Louder Than Bombs czci i chwali piątego sierpnia - dzień, w którym ukazały się (przynajmniej) dwie ważne płyty. W 1967 roku The Piper at the Gates of Dawn - debiut Pink Floyd i zarazem jedyna ich płyta z genialnym Barrettem na etacie. Moi ulubieni Floydowie? Yyy... The Madcap Laughs? A tak poza tym to chyba jednak Wish You Were Here, hehe.



Druga ważna płyta to Revolver The Beatles. Hm, moja ulubiona płyta The Beatles? Litości, to już tortura. Wiele kartek się na tym podarło i wiele .txt opróżniło kosz. No w każdym razie Revolver to jest coś - muzyczny, kompozycyjny, stylowy, hitowy gigant nie do ogarnięcia. Ulubiona okładka The Beatles? Nooo, widzicie, tu już łatwiej. A ulubiony zamykacz? It is shining, moi drodzy, it is shining.



czwartek, lipca 08, 2010

czwartek, marca 04, 2010

Wideo dnia #010



Z okazji rocznicy publikacji pamiętnego zdania, że ktoś tu jest bardziej popularny od kogoś innego (Lennon, 4.03.1966, The London Evening Standard).

I dodatkowo jako nowy punkt na naszej muzycznej mapie Japonii.